Aktywistki aborcyjne promują "aborcję selektywną". Zajączkowska: Najczystsze zło

Dodano:
Protest przeciwników ograniczania dostępu do aborcji Źródło: Unsplash
Ogromne oburzenie wywołała sprawa aborcji jednego z bliźniąt, o której poinformował "Aborcyjny Dream Team". "Najczystsze zło" – komentuje Ewa Zajączkowska-Hernik.

– Zadzwoniła do nas dzisiaj osoba w dziesiątym tygodniu ciąży bliźniaczej i zaczęła nas pytać na temat dostępności klinik aborcyjnych w Czechach, na Słowacji – powiedziała w nagraniu na Instagramie Justyna Wydrzyńska z proaborcyjnych organizacji Aborcyjny Dream Team i Aborcji Bez Granic. Pomimo prawnego wykluczenia możliwości dokonywania tzw. aborcji eugenicznej, umożliwiają one chętnym kobietom dostęp do środków farmaceutycznych zabijających dziecko poczęte. – Ta osoba jest w chcianej, planowanej ciąży, ale ponieważ jest to ciąża bliźniacza, to ich to trochę zaskoczyło jako parę. Oni nie planowali, nigdy nie myśleli o tym, żeby mieć dwójkę dzieci zamiast jednego. Więc tak naprawdę ich pierwszym pomysłem była aborcja selektywna – dodała Wydrzyńska. Aktywistka twierdzi, że "aborcja selektywna jest możliwa w Europie, są ośrodki, które to robią na różnych etapach ciąży” i dodała, że podsunęła kobiecie to właśnie rozwiązanie". – Uzyskała komplet informacji, które pozwoliły, żeby jej życie było spełnione – zaznaczyła Justyna Wydrzyńska.

Sprawa wywołała falę krytyki i oburzenia. "Jeżeli to prawda, to jest to straszne" – stwierdził Roman Giertych z KO. "Żyjemy w symulacji antycywilizacyjnej, inaczej nie da się tego wytłumaczyć. PS W najbliższych wyborach zagłosuję na partię, która uzna Aborcyjny Dream Team za organizację terrorystyczną" – napisał dziennikarz Krzysztof Zimoch z Radia 357. Marcin Możdżonek z Konfederacji ocenia: "Makabryczne".

Fala oburzenia. Zajączkowska-Hernik: Trudno mi, jako matce, o tym pisać

Długi wpis na ten temat opublikowała europoseł Ewa Zajączkowska-Hernik. "Niewiele jest spraw tak do głębi wstrząsających. Trudno mi, jako matce, o tym pisać, ale mamy do czynienia z najczystszym złem, które trzeba piętnować. Chore fanatyczki działające pod nazwą 'Aborcyjny Dream Team' poinformowały, że pomogły w dostępie do selektywnej aborcji ciąży bliźniaczej, czyli uśmierceniu jednego z dwóch zdrowych bliźniąt. Nie ma mowy o jakichkolwiek wskazaniach medycznych. Powód? Matka i ojciec w planach mieli tylko jedno dziecko, więc uznali, że drugie można wyeliminować... Skala tego okrucieństwa jest nie do pojęcia. Tu z urzędu powinien wjechać kodeks karny i przepisy skazujące za pomoc lub nakłanianie do zabójstwa nienarodzonego dziecka. Wiem, że Ordo Iuris już składa takie zawiadomienie, chodzi o art. 152 § 2 k.k., który penalizuje pomocnictwo lub nakłanianie do przerwania ciąży wbrew przepisom ustawy. Za pomoc w aborcji lub podżeganie do niej grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności" – wskazuje.

"Od lat z lewej strony reprezentowanej dziś przez koalicję rządząca trwa dehumanizacja nienarodzonych dzieci, odzieranie ich z godności i podstawowego prawa człowieka – prawa do życia. Chorym celem ich fanatycznej, morderczej misji stały się przede wszystkim bezbronne dzieci w łonach swoich matek. Doprowadziło to nas do takich momentów jak ten – działań na rzecz obrzydliwego, antyludzkiego barbarzyństwa, dążenia do chłodnego i wykalkulowanego zabicia jednego z bliźniąt. I takie bestialstwo z zimną krwią środowiska lewicowe od lat nazywają 'postępem', 'prawem kobiet', czy 'europejskimi standardami'. Pod uroczymi, niewinnymi hasełkami pompują ludziom do głów największe szambo, jakie jestem sobie w stanie wyobrazić – zabijanie niewinnego człowieka z zimną krwią. Gdzie jest prawo do życia TEGO człowieka?" – pyta z oburzeniem.

"Delegalizacja tej sekty psychopatów to konieczność. W ogóle nie dziwi mnie ta porażająca cisza ze strony całego środowiska polityczno-medialnego reprezentującego dziś koalicję rządzącą. Mają wszelkie narzędzia i możliwości, by chronić dobro i przeciwdziałać złu, ale tego nie robią. Nie zabierają nawet głosu w tej sprawie, nie wypowiadają choćby zdania sprzeciwu. Milcząca zgoda na bestialstwo. Tym wszystkim 'piorunom' i innym czarnym marszom nigdy nie chodziło o żadne prawa kobiet, tylko o wykorzystanie ich w robieniu swojej politycznej chryi kosztem życia niewinnych dzieci. Podstawowym prawem człowieka jest prawo do życia! Dlatego zawsze będę promować życie, a zwalczać antyludzką lewicową agendę, która prowadzi wprost do dzieciobójstwa. Jest cywilizacja życia i jest cywilizacja śmierci. Jest dobro i jest zło. Wybierajmy życie i dobro" – zaapelowała na koniec eurodeputowana.

Źródło: X / rp.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...